Artysta na etacie czyli słów kilka o twórczości Davida Hockneya

źródło zdjęcia: news.artnet.com / Matthias Vriens-McGrath

Niepokorna dusza, niebanalny wizerunek i olbrzymi talent uczyniły z Davida Hockneya celebrytę współczesnej sztuki.

David Hockney to najbardziej wpływowy, rozpoznawalny i inspirujący artysta współczesny. Jego prace uznawane są za nowożytne arcydzieła i cieszą się niesłabnącą popularnością na aukcjach sztuki. Dzięki serialowi BoJack Horseman stały się wręcz ikoną popkultury. Krytycy podejrzewają, że jest synestetą, czyli osobą, która słyszy i czuje kolory. Jego nazwisko działa jak magnes i przyciąga do galerii tłumy odwiedzających. W 2017 r. wystawę retrospektywną w londyńskim Tate Modern w niespełna 4 miesiące obejrzało pół miliona widzów. Nie ekscytują go jednak honory ani godności. Nie przyjął brytyjskiego tytułu szlacheckiego, a nawet odmówił propozycji namalowania portretu królowej.

TU I TERAZ

Starszy pan spokojnie mógłby odcinać kupony, a mimo to nie osiada na laurach. Od ponad 60 lat burzy stereotypy i bawi się różnymi formami artystycznymi, umiejętnie żeniąc sztukę z globalnymi innowacjami. Jak sam twierdzi żyje tu i teraz. W jesieni życia nie traci rezonu i wciąż ma mnóstwo energii do artystycznych eksperymentów, które zapewniają mu nieustanny rozwój i pozwalają na samodoskonalenie. Interesują go wszystkie technologie, które mogą przysłużyć się sztuce, nie stroniąc od nowinek. Obecnie, zamiast po pędzel, często sięga po Ipad’a. Na krótko przed 80 urodzinami zaprojektował swój pierwszy w życiu witraż, który opactwo Westminster zamówiło u niego z okazji długoletniego panowania Elżbiety II. Jego niespożyta energia i ciekawość świata zapewniają mu od lat miejsce na artystycznym piedestale.

PA Pool / Associated Press / East News

PAMIĘTAJ, NIE MOGĄ ANULOWAĆ PÓR ROKU

Kiedy w marcu 2020 r. kolejne kraje ogłaszały lockdown, David Hockney spędzał czas w ukochanej Normandii. Współczesny świat w znanej wszystkim formie zaczął się sypać jak domek z kart, a 83-latek ze spokojem i olbrzymim entuzjazmem do natury przyglądał się budzącej się do życia przyrodzie. Dzielił się swoimi barwnymi, plenerowymi rysunkami z Ipada z ludźmi i uświadamiał szerokiej publiczności jak ważny jest bezpośredni kontakt z naturą. W tych dziwnych czasach jego fascynacja cyklem życia stała się dla wielu symbolem nadziei, a pozytywny, artystyczny przekaz pozwala odetchnąć od przytłaczającej masy niepokojących wiadomości.

Pamiętaj, nie mogą anulować wiosny, David Hockney

BEZCZELNY, ALE POWAŻNY

Artystyczna przygoda Davida Hockneya zaczęła się we wczesnym dzieciństwie. Młody chłopak z tradycyjnej, robotniczej rodziny bacznie obserwował otaczający go świat i zwracał uwagę na szczegóły, pomijane przez innych ludzi. Szybko odkrył w sobie zamiłowanie do sztuki i artystyczną duszę. Społeczeństwo małego, przemysłowego miasteczka niezbyt przychylnie spoglądało na artystów i starało się przekonać młodych ludzi do poważniejszych zajęć. Jednak Hockney nie przejmował się opiniami innych i konsekwentnie podążał własną drogą. Na zajęciach szkółki niedzielnej rysował komiksowe historyjki o Jezusie i w konserwatywnym Bradford uznano go za ekscentryka. Chciał zostać prawdziwym artystą, a zajęcia ze sztuki w Bradford Grammar School jako jedyne sprawiały mu przyjemność. Choć był niepokornym uczniem, zdolności artystyczne pomogły mu zdobyć uznanie szkolnej społeczności. Koncentrował się na tworzeniu komiksów do szkolnej gazetki i szeroko pojętej działalności artystycznej. W Bradford College of Art poznawał tradycyjne malarstwo i pracował nad swoim własnym stylem. W pracowni malarskiej spędzał 12 godzin dziennie, tworząc głównie obrazki z codziennego życia. Jedną z pierwszych zachowanych grafik Hockneya jest portret matki z maszyną do szycia.

Portret matki z maszyną do szycia, David Hockney

4.8

Zafascynowany Picassem i modernizmem David męczył się w tradycyjnej szkole artystycznej. Chciał rozwinąć skrzydła, więc wyjechał do Londynu, do Royal College of Art. Pierwsze doświadczenie artystyczne na nowej uczelni to rysowanie szkieletu ludzkiego. Dopracowywany przez kilka tygodni projekt kupił od Hockneya RB Kitaj za 5 funtów, co w tamtych czasach było kwotą pozwalającą przeżyć tydzień w stolicy. W czasach studenckich artysta odkrywał też swoją seksualność. Choć Wielka Brytania do 1967 r. penalizowała homoseksualizm, on odważył się dokonać artystycznego coming-outu i w swoich wczesnych pracach przemycał seksualne, czasem niezbyt subtelne, aluzje. Mieszał style, przestawiając męskie postacie w sugestywnych pozach i nadając groteskowego, erotycznego znaczenia codziennym przedmiotom takim jak np. pasta do zębów. Na płótnach często umieszczał teksty i zaszyfrowane personalia modeli. Prosty kod nawiązujący do kolejności liter alfabetu ściągnął od poety Walta Whitmana.

Mycie zębów, David Hockney

KALIFORNIJSKI SEN

W trakcie podróży po Stanach oszołomiło go silne światło Kalifornii, dlatego w połowie lat 60. postanowił przenieść się tam na stałe. Za oceanem jego twórczość nabrała prawdziwego rozmachu, a seksualne sugestie zastąpił prawdziwy homoerotyzm. W słońcu Kalifornii powstał idylliczny cykl basenowy, który przyniósł artyście światową sławę. Sceny znad prywatnych basenów luksusowych posiadłości to realistyczne obrazy nagich mężczyzn odpoczywających beztrosko w leniwej, letniej scenerii. Ulubionym modelem artysty był jego ówczesny kochanek, Peter Schlesinger. W 2018 r. “Portret artysty (basen z dwiema postaciami)” sprzedano za niebotyczną sumę 90,3 mln dolarów. Był to rekord sprzedaży pracy żyjącego twórcy, który przyniósł Hockney’owi tytuł najlepiej opłacanego artysty na świecie (tytuł ten odebrał mu niedawno Jeff Koons). Równie duży sukces komercyjny odniósł “The Splash” na którym malarz uchwycił sekundy tuż po skoku do basenu. Rozbryzgująca się woda wokół trampoliny to jedyny ślad obecności człowieka. Ulotną chwilę, którą w rzeczywistości trudno zauważyć gołym okiem, malarz tworzył przez długie godziny, bawiąc się formą. W 2006 r. za obraz zapłacono 2,6 mln funtów, a w 2020 r. jego wartość rynkowa wzrosła do 23,1 mln funtów.

Peter wychodzi z basenu Nicka, David Hockney
Portret artysty (basen z dwiema postaciami), David Hockney

KONTROLOWANY HEDONIZM

Życie kalifornijskiej bohemy przypadło Brytyjczykowi do gustu. Jak Picasso przez lata mieszkał, bawił się i pracował z bliskimi sobie ludźmi. Nie stronił od używek, oddawał się cielesnym przyjemnościom, ale z imprez wracał prosto do pracy twórczej. Uparcie odrzucane etykiety dały mu jednak wolność artystyczną. Zasłynął z podwójnych portretów, opowiadających o relacjach międzyludzkich. Jako portrecista przywiązuje uwagę do detali otaczającej go rzeczywistości i nadaje portretom cechy osobowości swoich modeli. Zmiany zachodzące w cielesności traktuje jako interesujące studium upływającego czasu.

Moi rodzice, David Hockney

JAK MŁODY BÓG

Hockney twierdzi, że prawdziwym źródłem sztuki jest miłość. Przeżył w życiu trudne chwile, ale nigdy się nie poddał. Deklaruje, że kocha życie i czerpie z niego pełnymi garściami. Nie martwi go starość i nie wybiera się na emeryturę. Nadal lubi palić (nie tylko papierosy). Choć chodzi spać wcześnie, jest głuchy i nie prowadzi bujnego życia towarzyskiego, w pracy czuje się jakby znów miał 30 lat! Przyznaje wręcz, że jest nawet bardziej płodny, niż w młodości, bo nic go nie ogranicza i czuje się bardziej świadomym artystą.

autor: Alina Ożarowska-Cyganek

redaktor

Zostaw komentarz