Richard Prince – artysta, który kopie zdjęć potrafi sprzedać za miliony

Jego retrografia „Spiritual America” została sprzedana za blisko 4 mln dolarów i na liście najdroższych fotografii zajmuje obecnie 2. miejsce. Jego prace jednych fascynują, innych oburzają. Poznajcie Richarda Prince’a.

Jak się robi kopie za grube miliony?

Dlaczego prace Prince’a oburzają? Czy łamią tabu, przedstawiają obrazy pełne przemocy lub seksu? Nic z tych rzeczy. Tym, co szokuje w twórczości Amerykanina jest sposób, w jaki powstają jego dzieła. Prince bardzo często bierze bowiem na warsztat zdjęcia innych artystów i przerabia je na własną modłę. A czasem nawet nie przerabia – po prostu wykonuje zdjęcie zdjęcia i podpisuje jako własne, a następnie sprzedaje za kolosalne sumy.

Dwie z jego prac będących retrografiami znaleźć można na liście 10 najdroższych fotografii w historii. Pierwsza to wspomniana we wstępie „Spiritual America”, zdjęcie zdjęcia Garry’ego Grossa przedstawiające nagą, 10-letnią Brooke Shields w wannie. Druga to refotografia zdjęcia, jakie dla kampanii reklamowej papierosów Malboro wykonał Sam Abell. „Untitled (Cowboy)”, bo tak nazywa się zdjęcie, zostało sprzedane za ponad 3 mln dolarów i na liście najdroższych fotografii w historii zajmuje obecnie 8. miejsce.

Spiritual America
Untitled (Cowboy)

Sztuka na ławie oskarżonych

Prince ryzykownej praktyce kopiowania, powielania, pożyczania oddaje się od lat 70. Od tego też czasu regularnie stawiany jest przez sądem z powodu zarzutów bezprawnego korzystania z prac innych artystów bez ich zgody. Po procesie w sprawie naruszenia praw autorskich Grossa (Prince przegrał w sądzie, a Grossowi zapłacił kwotę 2 000 dolarów), pozwy dostawał przy okazji większości swoich wystaw.

W 2008 roku Prince stworzył serię obrazów i kolaży zatytułowaną „Canal Zone” i wystawił ją w Galerii Gagosian. Rok później ruszył jeden z głośniejszych procesów dotyczących prawa autorskiego: Cariou v. Prince. Powód? Do swojego cyklu Amerykanin włączył 41 zdjęć rastafarian, jakie fotograf Patrick Cariou opublikował w swojej książce „Yes Rasta”. Pozwani, czyli Prince i Galeria Gagosian, postanowili powołać się na klauzulę fair use (dozwolonego użytku), zgodnie z którą nie podlega karze ten, kto używa kopii utworu w celu jego krytyki, nauczania, prowadzenia badań czy dodania własnego komentarza. Sąd pierwszej instancji przyznał rację Cariou, jednak sąd drugiej instancji orzekł na korzyść Prince’a, twierdząc, że zmiany w estetyce prac były na tyle duże, że w efekcie zyskały one zupełnie nowy charakter.

Kolejna afera,  w której pojawiło się nazwisko Amerykanina, miała miejsce w 2014 roku. Tym razem poszło o wystawę „New Portraits”, która pojawiła się w nowojorskiej Galerii Gagosian. Prince wziął w niej na warsztat zdjęcia z Instagramu, opatrując je krótkimi komentarzami, charakterystycznymi dla tej platformy. Problem polegał jednak na tym, że Prince zdjęciami posłużył się bez wiedzy i zgody ich autorów.

Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 2016 roku sprawę w sądzie wytoczył artyście Donald Graham, autor zdjęcia „Rastafarian Smoing a Joint”. Zmiany, jakie Prince wprowadził w fotografii, były minimalne: nieznacznie je przyciął i opatrzył kilkoma linijkami tekstu.

Canal Zone

Mistrz konceptu

Czy refotografie Prince’a faktycznie niosą ze sobą nową jakość, są komentarzem do rzeczywistości czy też krytyką dzieła, na którym żerują? Zdaniem niektórych na pewno. Maria Morris Hamburg z nowojorskiego Metroplitan Museum of Art powiedziała o nim: „Jego prace to esencja tego, co dzieje się dzisiaj, rozgryzł przed wszystkimi innymi istotę mediów, ich wszechobecność. A to nie tylko jeden z aspektów naszego życia, to dominujący aspekt naszego życia”.

Zdaniem obrońców artysty kopiowanie, przywłaszczanie, pożyczanie to strategia artystyczna Amerykanina, a zarazem znakomity przykład konceptualizacji w sztuce współczesnej.

Rastafarian Smoing a Joint

Appropriation art

Jedno jest w tym wypadku pewne. Richard Prince należy do twórców sztuki zawłaszczania, nurtu typowego dla kultury amerykańskiej. W duchu appropriation art tworzyli i tworzą m.in. Jeff Koons (stworzył kilka rzeźb będących kalką zdjęć innych artystów, m.in. rzeźbę – kopię fotografii Arta Rogersa, na którym para trzyma na rękach osiem szczeniaków), John Baldessari, Barbara Kruger, Sherrie Levine czy Cindy Sherman.

Na czym polega idea appropriation art? Ano na wykorzystywaniu istniejących już obiektów i elementów kultury czy utworów już stworzonych do własnych artystycznych celów.  Trudno mówić tu jednak o inspiracji, bo zmiany dokonywane w obrębie oryginału są zazwyczaj minimalne, o ile w ogóle się pojawiają. W Europie powiedzielibyśmy – plagiat. Jak pokazują decyzje sądu w sprawach wytoczonych Prince’owi – w Ameryce spojrzenie na prawo autorskie jest nieco inne.

New Portraits

Od motocyklu do romansu

Trzeba przyznać rację obrońcom artysty – Prince w zawłaszczaniu cudzych prac jest bardzo konsekwentny. I nie ma najmniejszego znaczenia czy są to zdjęcia znanych fotografów, ujęcia z książek, fotki z kolorowych magazynów czy Instagramu. Dla Prince’a to po prostu materia, z którą robi to, co mu się podoba.

I tak seria „Gangs” sięga po nieco bardziej niszowe klimaty, bo zdjęcia z magazynów dla fanów motocykli, surfingu oraz heavy metalu. Na wystawie „Jokes” można zobaczyć m.in. umieszczone na kolorowym tle kartki z ręcznie napisanymi dowcipami, oczywiście wziętymi z książek z żartami. Seria „The Nurse Paintings” powstała z kolei z inspiracji okładkami krótkich romansideł, często dodawanych do magazynów dla pań (Prince zeskanował okładki książek, wydrukował je na płótnie i spersonalizował, wykorzystując farby akrylowe.)

Gang (Fashion)

W duchu postmoderny

Czy prace Prince’a to efekt przeświadczenia, że wszystko już było i nie da się stworzyć niczego nowego, a jedyne co nam zostało to recykling treści? A może refotografia to sprytny sposób na popularność i kolekcjonowanie kolejnych zer na koncie, skryty pod peleryną sztuki konceptualnej?

Jakkolwiek by nie było, Prince się sprzedaje i jest znany oraz pożądany: pomimo złej sławy prace artysty wystawiane są w muzeach na całym świecie, m.in. w USA, Austrii, Australii, Włoszech, Holandii czy Japonii.

autor: Daria Urbańska

redaktor

Zostaw komentarz

1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
trackback
15 najdroższych zdjęć w historii sztuki - KuKulturze.pl

[…] Zobacz także: ARTYSTA, KTÓRY KOPIE ZDJĘĆ POTRAFI SPRZEDAĆ ZA MILIONY […]