Salvador i Gala Dalí – 50 lat niezwykłej miłości

Czy faktycznie za każdym wielkim mężczyzną stoi jeszcze większa kobieta? Nie możemy wiedzieć tego na pewno, ale związek Salvadora i Gali nie pozostawia wątpliwości, że bez NIEJ Dalí nigdy nie stałaby się ikoną sztuki współczesnej.

Gala Dalí (ur. jako Helena Diakonova) była 10 lat starsza od Salvadora, a kiedy poznali się w 1929 roku, była również żoną poety Paula Éluarda i kochanką Maxa Ernsta, który namalował ją nawet w kilku portretach.

To była miłość od pierwszego wejrzenia. W swoim Sekretnym Życiu Dalí napisał:

Ona była przeznaczona, by być moją Gradivą – tą, która prze na przód, moim zwycięstwem, moją żoną.

*Gradiva pochodzi od tytułu powieści W. Jensena, której postać ta przynosi głównemu bohaterowi psychologiczne uzdrowienie.

Gala natychmiast stała się muzą Dalego i jest częstym motywem w jego dziełach – nie raz w rolach religijnych, takich jak Błogosławiona Maryja Panna na obrazie Madonna z Port Lligat.

Na początku lat trzydziestych Dalí zaczął podpisywać obrazy tekstem: „głównie twoją krwią, Gala, maluję moje obrazy„.

Gala działała wtedy jako jego agent, bardzo agresywnie walcząc o warunki umów z właścicielami galerii i kupującymi. Wykorzystywała także karty tarota, by wpływać na decyzje zawodowe Salvadora.

Według większości relacji Gala miała wiele potrzeb seksualnych i przez całe życie dopuszczała się związków pozamałżeńskich (między innymi z byłym mężem, Paulem Éluardem). Związek Gali i Salvadora wydawał się jednak być dość harmonijny i lukratywny dla obu stron.

Chciałbym uczynić ją najszczęśliwszą z możliwych, opiekując się nią bardziej niż mną, bo bez niej wszystko by się skończyło.

– pisał Dalí.

Niestety nic nie trwa wiecznie. Pod koniec lat sześćdziesiątych ich miłość osłabła, a reszta ich życia była po prostu tlącą się iskrą minionej pasji i miłości.

W 1968 r. Salvador kupił Gali zamek w Púbol i zapowiedział że nigdy nie pojawi się tam bez jej wcześniejszej zgody. Gala spędzała w nim dużo czasu w towarzystwie młodych mężczyzn, na których wydawała fortunę. Z kolei Dalí otaczał się młodymi damami (bez podtekstów seksualnych, oczekiwał od nich wyłącznie urody). Mówiono, że organizował też cotygodniowe orgie, choć według wszystkich relacji sam artysta nie brał w nich udziału, a tylko przypatrywał się z daleka.

W 1980 roku, w wieku 76 lat, Dali został zmuszony do przejścia na emeryturę z powodu porażenia – zaburzenie ruchowe uniemożliwiło mu trzymanie pędzla, a wraz z pogorszeniem jego stanu stał się mniej tolerancyjny wobec dalszych romansów Gali. Ona znów, wykorzystywała dochód ze sztuki Dalego, by rozdawać pieniądze i prezenty swoim kochankom – głównie młodym, męskim artystom. Pewnego dnia Salvador załamał się i wpadł w szał – pobił Galę tak bardzo, że złamał jej dwa żebra. Aby go uspokoić, Gala podałą mu duże dawki diazepamu i środków uspokajających, co spowodowało jego ospałość. Następnie rzekomo podała mu „nieznane ilości jednego lub więcej rodzajów amfetaminy”, co spowodowało „nieodwracalne uszkodzenie nerwów”.

Gala zmarła w Port Lligat w Hiszpanii 10 czerwca 1982 r. po ciężkim ataku grypy. Została pochowana w Púbol na terenie zamku, który był prezentem od jej męża. W chwili jej śmierci była zaangażowana w romans z 22-letnim aktorem Jeffem Fenholtem, dla którego opuściła Dalego.

Mimo wszystko kiedy Gala umarła, życie Dali stało się nudne. Przestał jeść, zaczął drapać się po twarzy, ciągle krzyczał i płakał. Przeżył żonę o siedem lat.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o