SpY – sztuka na ulicach

Jego sztuka nie krzyczy i nie atakuje miasta, jak wszechobecne reklamy. Stanowi raczej subtelne zaproszenie do dialogu i odczarowuje miejską przestrzeń, by na nowo oddać ją w ręce zwykłych ludzi. Poznajcie tajemniczego SpYa…

SpY to pochodzący z Madrytu artysta uliczny-samouk. Jest obecny w przestrzeni miejskiej od połowy lat 80-tych. Swoją artystyczną przygodę rozpoczynał w środowisku grafficiarzy. Dał się tam poznać jako świadomy twórca, podejmujący się niebanalnych interpretacji. Z czasem stał się liderem hiszpańskiej sceny graffiti, choć sam dość szybko zaczął odchodzić od korzeni w stronę innych form ekspresji. Nie odciął się jednak zupełnie od swoich początków. Wprost przeciwnie. Uznaje je dziś za dobrą szkołę życia i doskonały trening umiejętności artystycznych. Nadal tworzy na ulicy, traktując miasto jako najlepszą galerię sztuki. Koncentruje się na szeroko pojętej komunikacji artystycznej. Operuje obrazem i słowem, gestem i czynami. W jego opinii akt twórczy nie kończy się z chwilą zamontowania instalacji. Prawdziwa sztuka rozpoczyna się, gdy odbiorcy podejmują wyzwanie, rzucone przez artystę i dokonują na własną rękę reinterpretacji jego pracy.

Media zafascynowane jego subtelną wizją artystyczną okrzyknęły go “hiszpańskim Banksy”, ale on nie identyfikuje się z brytyjskim twórcą street artu i dystansuje się wobec medialnych porównań. Próżno też szukać ciekawostek z życia artysty. Bez trudu natomiast można trafić na zdjęcia jego miejskich instalacji. Dziś zatem – zamiast przyciągających uwagę ploteczek o twórcy – proponujemy Wam wycieczkę po mieście i kontakt ze SZTUKĄ. Prawdziwą i żywą. Dostępną na wyciągnięcie ręki. Wychodzącą poza klasyczne ramy. Budzącą emocje. Skłaniającą nas, prostych ludzi, do refleksji nad kondycją współczesnego świata.

Jesteś, więc myśl.

Hiszpański artysta uliczny chętnie podejmuje wizualne gry słowne. Przełamuje miejską rutynę, stosując często aluzje do rzeczywistości. Bawi się z odbiorcami i puszcza do nich oczko. Jego prace są pełne humoru, ironii i optymistycznego przekazu. Proste pomysły przemawiają do wyobraźni i zachęcają do refleksji nad tym, co najważniejsze. SpY stawia pytania, ale nie daje na nie odpowiedzi wprost. Zależy mu, by jego odbiorcy zaczęli myśleć i odkrywać swoją uśpioną świadomość.

“Skoro jesteś – myśl!” Takie przesłanie odnajdziemy m.in. na muralu, który SpY wykonał w katowickich Szopienicach podczas Street Art Festival w 2013 r. W tym samym roku na murze jednego z budynków w Madrycie zainstalował imitację 150 kamer i skupił się na obserwacji różnorodnych reakcji przechodniów na tak zuchwały monitoring. Jedni czuli niepokój i lęk, zaś inni – ekscytację, która zaowocowała autentycznym wchodzeniem w interakcję z technologią.

THINK (Polska, Katowice, 2013)
źródło zdjęcia: spy-urbanart.com
ALIVE (Norwegia, Stavanger, 2016)
źródło zdjęcia: spy-urbanart.com
CAMERAS (Hiszpania, Madryt, 2013)
źródło zdjęcia: spy-urbanart.com

Jesteś, więc używaj życia.

Artysta czuje ducha miasta. Dyskretnie obserwuje otaczający go świat i wyciąga z niego to, co najlepsze i najciekawsze. Świadomie przekształca przestrzeń miejską i dekomponuje znajomy krajobraz tak, by oczarować publiczność i stworzyć niezapomniany spektakl wrażeń. Zwyczajne elementy są dla niego czymś więcej, niż tylko banalnymi obiektami użyteczności publicznej. Miejska architektura oferuje nieograniczone możliwości, a twórca street artu ma za zadanie uświadomić użytkownikom miasta drzemiący w nim potencjał.

Wiele z prac artysty powstaje spontanicznie, pod wpływem chwili. Interwencja w Nowym Jorku podczas której SpY umieścił uliczne pachołki na rogach posągu byka odbyła się w centrum miasta, w godzinach szczytu. Przechodnie byli świadkami działań artystycznych i robili sobie zdjęcia w trakcie pracy twórczej. Plastikowa ręka w rzece trzymająca 500 kolorowych balonów intrygowała i wzbudzała uśmiech na twarzach mieszkańców Saragossy. Tchnął też życie w zabytkową hutę żelaza Völklingen w Niemczech, rozpalając w jej starym kominie czerwone granaty dymne.

BALLOONS (Hiszpania, Saragossa, 2008)
źródło zdjęcia: spy-urbanart.com
BULL (USA, New York, 2008)
źródło zdjęcia: spy-urbanart.com
SMOKE (Niemcy, Saarbrüken, 2019)
źródło zdjęcia: spy-urbanart.com

Jesteś, więc zrozum.

W swym optymizmie twórczym SpY nie unika trudnych tematów. Nie boi się kontrowersji ani krytyki. Stara się otworzyć oczy przechodniów na ludzką krzywdę i niesprawiedliwość społeczną. Porusza tematy ekologii, ludzkich przywar, polityki, problemów ekonomicznych itd. W 2013 r. problem bezdomności skonfrontował z nieznośnym dążeniem współczesnego człowieka do życiowego sukcesu i akceptacji grupy. Do interwencji “O Likes” zaprosił osobę autentycznie dotkniętą problemem bezdomności. Mężczyzna przez kilka godzin siedział na ulicy ze znakiem kciuka do góry, zaczerpniętego z Facebooka. W tym czasie zaobserwował znaczący wzrost zainteresowania swoją osobą, co przełożyło się na większe datki. W 2015 r. w Bilbao artysta nawiązał do światowego kryzysu, układając napis “CRISIS” z prawdziwych dwucentówek. Do instalacji użył 1000 €. Monety zniknęły z muru w niespełna 24 godziny. Z okazji 50-tej rocznicy lądowania człowieka na Księżycu zainstalował w dzielnicy drapaczy chmur 9-metrowy, świecący model Księżyca, upamiętniający historyczną chwilę.

LUNA (Hiszpania, Madryt, 2019)
źródło zdjęcia: spy-urbanart.com
FUNERAL (Francja, Besancon, 2013)
źródło zdjęcia: spy-urbanart.com
0 LIKES (Hiszpania, Madryt, 2013)
źródło zdjęcia: spy-urbanart.com
CRISIS (Hiszpania, Bilbao, 2015)
źródło zdjęcia: spy-urbanart.com

SpY korzysta z doświadczeń surrealizmu, pop artu oraz land artu, lecz nie identyfikuje się z żadnym ruchem artystycznym. Nie daje się też zamknąć w ramy czy zaszufladkować. Jest wolnym strzelcem, niezwiązanym z konkretną instytucją artystyczną. Tworzy to, co mu w duszy gra, w miejscach, które wydają mu się interesujące pod konkretne instalacje. Współpracuje z organizacjami na całym świecie, ale w dużej mierze sam organizuje interwencje i finansuje swoją twórczość. Otacza go aura tajemniczości, która potęguje wrażenia odbiorcy.

autor: Alina Ożarowska-Cyganek

redaktor

Zostaw komentarz