Święty Mikołaj, jakiego nie znamy

Czerwona czapka z pomponem, wór prezentów na ramieniu, jowialny okrzyk “ho ho ho!” – taki Mikołaj przychodzi do nas co roku i takim pamiętamy go z dzieciństwa. Mało kto wie jednak, że w średniowieczu widziano świętego zupełnie inaczej!

Kim tak naprawdę był święty Mikołaj?

Zaprzęg reniferów i elfy-pomocnicy, nocne eskapady przez komin, podróże w czasie i przestrzeni… Popkulturowy wizerunek Mikołaja wywodzący się z przedwojennych reklam Coca-Coli sprawia, że na co dzień postrzegamy go jako całkowicie fikcyjną, bajkową postać. Niesłusznie – “pierwowzór” ulubionego świętego dzieci istniał naprawdę: był nim biskup Mikołaj z Miry (dziś Demre w południowej Turcji), żyjący prawdopodobnie w III w. n. e. 

Wśród swoich wiernych Mikołaj zasłynął wielką dobrocią serca i troską o ich dobrobyt; szczególnie dużo uwagi poświęcał biednym i cierpiącym. Pierwsze wzmianki o wyniesieniu biskupa na ołtarze pochodzą z VI wieku. Przynajmniej od tego czasu – a prawdopodobnie już znacznie wcześniej – święty Mikołaj otaczany był kultem świętego i cudotwórcy. Po rozłamie kościoła kontynuowano go zarówno na Zachodzie, jak i na Wschodzie, zaś dzień jego śmierci – 6 grudnia – do dzisiaj zapisał się w tradycji jako zwyczajowa data wręczania upominków dzieciom.

Św. Mikołaj w ikonografii

Postać św. Mikołaja pojawia się bardzo często zarówno w ikonografii typu zachodniego, jak i wschodniego, przy czym w obu stylach jego sylwetka prezentuje się podobnie. Obrazy przedstawiają wysokiego, brodatego mężczyznę w dojrzałym wieku, okrytego czerwonym płaszczem; zamiast współczesnej czerwonej czapy średniowieczny Mikołaj nosi biskupią infułę. Towarzyszące mu atrybuty nawiązują do licznych legend, mających potwierdzać jego świętość i zdolność do cudotwórstwa.

Legenda o Mikołaju i trzech ubogich pannach

Najbardziej znana z legend, leżąca zresztą u źródeł tradycji umieszczania mikołajkowych prezentów w skarpetach przy kominku, dotyczy historii ubogiego ojca trzech córek. Zdesperowany człowiek nie był w stanie zapewnić dziewczętom posagów, a to – przy braku środków do życia – pozostawiało im jedyną alternatywę zarobkową w postaci prostytucji. Przejęty ich losem Mikołaj zakradł się w nocy na dach jego domu i wrzucił przez komin trzy woreczki wypełnione monetami. “Prezenty” wylądowały w damskich pończochach, suszących się przy palenisku, a zawarte w nich sumy wystarczyły dziewczętom do korzystnego zamążpójścia. 

W ikonografii podanie to wyobrażone jest atrybutem trzech złotych kul, dzierżonych przez Mikołaja w dłoni lub spoczywających na księdze. Zachowały się jednak legendy, które wskazują na jakże inną genezę tego symbolu. W ich myśl kule miałyby oznaczać głowy trzech chłopców, które Mikołaj znalazł w beczkach podczas pobytu w gospodzie i z pomocą swoich ponadnaturalnych zdolności przywrócił nieszczęśnikom życie. Historia ta wyjaśnia ponadto znaczenie symbolu beczki, który również niejednokrotnie pojawiał się na ikonach. 

Dobroczyńca i cudotwórca

Wśród atrybutów towarzyszących wizerunkom św. Mikołaja znajdują się także pojedyncze lub potrójne sakiewki z pieniędzmi, worki prezentów, bochenki chleba – symbole szczodrości i opieki, jaką biskup roztaczał nad swoimi wiernymi. Symbole związane z morzem – kotwica lub okręt – wiążą się natomiast z przypisywaną Mikołajowi zdolnością do ujarzmiania morskich fal i sztormów. “Moce” te uczyniły go także patronem marynarzy. Na ikonach widnieją ponadto atrybuty biskupie: infuła, pastorał czy księga. Ostatni z wymienionych przedmiotów miał symbolizować także sprawiedliwość – to dzięki niej św. Mikołaj został patronem prawników.

Dzieciństwo św. Mikołaja na obrazach

Niezwykle ciekawe są także średniowieczne przedstawienia Mikołaja z Miry jako kilkuletniego chłopca. Powszechnie wierzono wówczas, że wyjątkowość przyszłych świętych przejawiała się już od najmłodszych lat ich życia. W przypadku małego Mikołaja była to niezwykła jak na jego wiek sprawność i siła – zarówno fizyczna, jak i mentalna. 

Na zachowanych obrazach z okresu średniowiecza widnieje m.in. scena pierwszej kąpieli Mikołaja. Jak mówi legenda, niemowlę stanęło w misce na własnych nóżkach, wprawiając w zdumienie wszystkich świadków wydarzenia. Duchowe przymioty dziecka miały objawiać się natomiast poprzez dobrowolne posty: według grekokatolickiej tradycji w środy i piątki mały Mikołaj pił mleko z piersi matki tylko raz dziennie, przyjmując tym samym prawosławny zwyczaj ograniczania pokarmu w wyznaczone dni.

Legend i symboli zgromadzonych wokół postaci św. Mikołaja jest znacznie więcej; nadchodzące święta to dobra okazja, by przyjrzeć im się bliżej. Mamy nadzieję, że nasz tekst rozbudzi w Was ich ciekawość!

autor: Anna Pawlik

redaktor

Zostaw komentarz