„Winne okienka” we Florencji wróciły do łask

Niewielkie otwory w ścianach toskańskich budynków umożliwiające sprzedaż wina z zachowaniem dystansu społecznego biją rekordy popularności w mediach społecznościowych. Poznajcie ich historię!

Średniowieczna Florencja była potężnym i bogatym miastem, jednak renesansowe zmiany w Europie doprowadzały do upadku wiele staromodnych działalności handlowych. Aby zapobiec zubożeniu arystokracji, książę Toskanii Kosma I zezwolił właścicielom winnic na bezpośrednią sprzedaż alkoholu, dzięki czemu po pominięciu handlarzy i karczm, znacznie więcej pieniędzy zostawało w kieszeniach winiarzy. Ze względu na wygodę oraz bezpieczeństwo zaczęto wykuwać w murach budynków małe okienka pozwalające na przekazanie wina – klient musiał jedynie zapukać, aby otrzymać trunek (dzięki okienkom nie trzeba było wpuszczać nikogo do domu). Tego typu otworów powstało aż kilkaset!

Buchette del vino okazały się także zbawienne kilkadziesiąt lat później – w czasie epidemii dżumy. Kiedy chorobę opanowano, okienka zostały zapomniane, a wiele z nich zamurowano – niestety sprowadzały na posiadaczy domów także problemy np. w czasie powodzi będąc źródłem podtopień. W pozostałe wstawiono szyby i drzwiczki, tak aby stanowiły efektowną część sklepowej wystawy bądź po prostu turystyczną atrakcję – aż do teraz, kiedy przez pandemię koronawirusa i konieczność przestrzegania reżimu sanitarnego niektórzy właściciele lokali postanowili otworzyć je ponownie.

Co myślicie o takim rozwiązaniu?

Ewa Nykiel-Kaczyńska

co-founder | redaktor

Zostaw komentarz