Han Van Meegeren – fałszerz dzieł sztuki, który oszukał nawet nazistów

Utalentowany, sprytny i przedsiębiorczy poznajcie historię Hana van Meegerena – holenderskiego malarza, który zyskał rozgłos jako fałszerz obrazów.

Han (a właściwie Henricus Anthonius van Meegeren) już od dzieciństwa przejawiał zamiłowanie do sztuki, będąc przekonanym o wyższości malarstwa dawnych mistrzów nad sztuką współczesną. Po początkowych sukcesach artystycznych został jednak skrytykowany i uznany za zdolnego jedynie do kopiowania i naśladowania, a nie tworzenia własnych, oryginalnych obrazów. W przekonaniu, że tym osądem krytycy zniszczyli jego karierę, Han w akcie zemsty postanowił sfałszować dzieło jednego z najwybitniejszych holenderskich artystów…

Przez sześć lat pracował nad odtworzeniem materiałów i technik Vermeera oraz doskonalił proces starzenia płócien. Wybór malarza, którego zamierzał sfałszować, nie był przypadkowy – z jednej strony Vermeer był uważany za jednego z najwybitniejszych w historii (co oznaczało także, że jego płótna osiągały wyjątkowo wysokie ceny) – z drugiej, biografia malarza znana była bardzo wybiórczo i wiele jej fragmentów pozostawało niejasnych. W efekcie atrybucje i datowanie wielu dzieł były niepewne, dając fałszerzowi szerokie pole do działania. Oprócz umiejętności posługiwania się pędzlem Van Meegeren wykorzystał także „lukę historyczną” tworząc dzieło, o którym wiedział, że ją wypełni.

Han Van Meegeren w swojej pracowni

Po kilkuletnich przygotowaniach i próbach nadszedł sukces. Pierwsze dzieło, które zdecydował się sprzedać (Uczniowie w Emaus), zostało uznane przez Abrahama Brediusa za oryginał i tafio do jednego z muzeów. Bredius uważany był wówczas za jednego z najlepszych historyków sztuki, który znaczną część swojego życia poświęcił studiowaniu dzieł Vermeera. W Burlington Magazine zamieścił nawet artykuł A New Vermeer opisujący to odkrycie:

To wspaniały moment w życiu miłośnika sztuki, kiedy nagle znajduje się przed dotychczas nieznanym dziełem wielkiego mistrza, nietkniętym, na oryginalnym płótnie i bez jakichkolwiek napraw, tak, jakby dopiero co opuściło pracownię malarza! Ale cóż za obraz! Ani piękna sygnatura „I. V. Meer” (I. V. M. w monogramie) ani pointillé w chlebie błogosławionym przez Chrystysa, nie są potrzebne, aby przekonać nas, że mamy tutaj – jestem skłonny powiedzieć – arcydzieło Jana Vermeera van Delft, i co więcej, jedną z jego największych prac (1,29 m na 1,17 m), nieco inną od wszystkich jego obrazów, ale w każdym calu Vermeera.

(Fragment artykułu A new Vermeer Abrahama Brediusa z Burlington Magazine, 1937)

Należy dodać, że kryminalistyka, która dzisiaj wykryłaby metody podrabiania dzieł przez Van Meegerena nie była wówczas wystarczająco zaawansowana i główną rolę odgrywały subiektywne opinie ekspertów.

Han van Meegeren, Uczniowie w Emaus

Han był tak dobry w tym co robił, że w ciągu kolejnych lat oszukał wielu ekspertów, muzea, a nawet prawą rękę Hitlera – Hermanna Göringa „wciskając” mu do kolekcji obraz Chrystus i jawnogrzesznica.

Han van Meegeren, Chrystus i jawnogrzesznica

Po II wojnie światowej dzieło odnaleziono, a Van Meegerena oskarżono o współpracę z wrogiem. Nie przypuszczano jednak, że Chrystus i jawnogrzesznica oraz inne płótna sprzedane nazistom są fałszywe. Prawdę tę wyjawił sam Han, by uniknąć wieloletniego więzienia. Twierdził także, że uważa się za bohatera narodowego, ponieważ wymienił podrobione obrazy Vermeera za ponad 200 oryginalnych dzieł sztuki holenderskiej zrabowanych przez Niemców podczas wojny.

Proces Hana van Meegerena rozpoczął się 29 października 1947 r. w Amsterdamie. W celu udowodnienia swoich umiejętności malarskich sąd nakazał artyście stworzyć jeszcze jeden obraz „pod jego okiem”, co Van Meegeren wykonał bez zawahania. Ostatecznie został oskarżony o nielegalne zdobywanie pieniędzy oraz fałszowanie podpisów w celu oszukiwania nabywców. Na pytania sędziego, czy czuje się winny, za każdym razem odpowiadał twierdząco. W procesie wysłuchano również zeznań świadków i psychiatry, który określił Van Meegerena jako osobę „niezwykle wrażliwą na krytykę, ogarniętą myślą o zemście i niezrównoważoną, ale w pełni świadomą swoich czynów”. Po raz ostatni zapytany przez sędziego, czy czuje się winny, Han potwierdził i przyznał się do namalowania sześciu falsyfikatów Vermeera oraz dwóch de Hoocha. Po procesie otrzymał od publiczności brawa i opuścił sąd jako bohater.

zdjęcie z rozprawy sądowej

Wyrok ogłoszono 12 listopada 1947 – Han van Meegeren został uznany za winnego i skazano go na rok więzienia (najlżejszą z przewidzianych kar). Falsyfikaty jego autorstwa miały zostać zwrócone ich właścicielom, a obraz Chrystus i jawnogrzesznica z kolekcji Göringa miał stać się własnością państwa holenderskiego. Jezus wśród doktorów oraz inne obrazy zostały zwrócone autorowi, a następnie wystawione na sprzedaż, w celu pokrycia jego długów. Zamiast odwołania adwokat Van Meegerena złożył do królowej prośbę o ułaskawienie, ale zanim do czegokolwiek doszło, Han zmarł na atak serca jeszcze przez odbyciem kary.

Więcej o jego działalności dowiecie się z filmu poniżej 🙂

Polecamy również:

Dzieła sztuki zaginione podczas II Wojny Światowej (które do dziś pozostają nieodnalezione)

Zostaw komentarz