Józef Brandt: polska historia zaklęta w obrazie

Józef Brandt (1841-1915) to mistrz malarstwa batalistycznego oraz rodzajowego i przywódca polskiej szkoły monachijskiej. Fascynacja Kresami i historią nadała ton całej jego twórczości. Dlaczego nazywano go “Sienkiewiczem polskiego malarstwa”? Sprawdź, jakie ciekawostki skrywa jego biografia!

Józef Brandt urodził się 11 lutego 1841 roku w Szczebrzeszynie w zamożnej rodzinie warszawskich lekarzy. Dziadek ze strony ojca był wybitnym profesorem medycyny, a dziadek ze strony matki wziętym architektem.

3 PODRÓŻE ŻYCIA: PARYŻ, KRESY, MONACHIUM

Podróż do Paryża zaowocowała decyzją porzucenia rodzinnej tradycji i studiów inżynierskich na paryskiej École des Ponts et Chaussées. Do pchnięcia swojego życia na artystyczne tory namówił go w 1859 roku Juliusz Kossak. Wbrew temu, co do tej pory sądzono, nie poznali się wcale w Paryżu, lecz jeszcze w Warszawie. Brandt był uczniem Juliusza Kossaka już w okresie nauki w Instytucie Szlacheckim. Udało się to ustalić zespołowi przygotowującemu wystawę artysty w Muzeum Narodowym w Warszawie w 2018 roku.

Fundamentalny wpływ na jego twórczość miała wyprawa z Kossakiem na Ukrainę i Podole w 1860 roku. Tam notuje, szkicuje, zbiera inspiracje i chłonie niepowtarzalny klimat wschodnich ziem. Bezgraniczne przestrzenie ukraińskiego stepu, obok zainteresowania historią XVII-wiecznej Polski, były źródłem niewyczerpanej inspiracji malarza.

Po swoim malarskim debiucie na wystawie Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w 1861 roku wyjeżdża na studia do Monachium. Ten wyjazd trwa już znacznie dłużej. Młody Brandt swój talent szlifował w pracowni Alexandra Strähubera, w klasie kompozycji Karla Piloty’ego na Akademii Sztuk Pięknych w Monachium oraz w prywatnym atelier Franza Adama, wybitnego niemieckiego batalisty. Z czasem wypracował sobie uznanie krytyków i kolekcjonerów. W 1869 roku jego „Powrót spod Wiednia – Tabor” trafił nawet do zbiorów cesarza Austrii Franciszka Józefa.

Na fali popularności w 1870 roku Brandt otwarł w Monachium własną pracownię, a pięć lat później prywatną szkołę malarską. Uznaniem jego talentu były także liczne nagrody i tytuły. W 1875 r. powołano go na członka Berlińskiej Akademii Sztuki, a w 1900 r. wybrano na honorowego członka Akademii Sztuk Pięknych w Pradze. W 1893 roku otrzymał Order Zasługi Korony Bawarskiej oraz Order Izabeli Katolickiej, cywilne odznaczenie państwowe Królestwa Hiszpanii. W 1898 roku przyznano mu bawarski Order Maksymiliana za Naukę i Sztukę.

Powrót z wyprawy wiedeńskiej

POLSKA SZKOŁA MONACHIJSKA

Brandta uznaje się za nieformalnego przywódcę szkoły monachijskiej polskiego malarstwa. Związani z nią byli m.in. Aleksander Gierymski, Bohdan Kleczyński, Alfred Kowalski, Tadeusz Ajdukiewicz, Wojciech Kossak i Leon Wyczółkowski. Mimo braku formalnych struktur i jednolitego programu artystycznego, grupę polskich artystów kształcących się w Monachium pomiędzy 1850 a 1914 r. zaczęto nazywać szkołą monachijską. To właśnie atelier Józefa Brandta było jednym z ich ulubionych miejsc spotkań i ożywionych dyskusji o sztuce.

W twórczości monachijczyków można wyróżnić dwa główne nurty: romantyczny z obrazami o tematyce historycznej i batalistycznej oraz realistyczny ze scenami rodzajowymi i pejzażami. Doskonale widać to w dziełach Józefa Brandta. Z jednej strony mamy wielkie batalistyczne epopeje, jak chociażby “Bitwa pod Chocimiem” czy “Bitwa pod Wiedniem”, a z drugiej pełne werwy malarstwo rodzajowe. Na jego obrazach obok bohaterów walk zbrojnych, husarzy, lisowczyków, zobaczymy kupców, podróżnych, myśliwych i samotnych jeźdźców przemierzających stepy.

Bitwa pod Chocimiem
Wyjazd z Wilanowa Jana Sobieskiego z Marysieńką

PIEWCA SARMACKIEJ RZECZPOSPOLITEJ

Józefa Brandta często nazywano “Sienkiewiczem polskiego malarstwa”. Pod jego pędzlem cały rycersko-kozaczy świat ożywał na nowo. Podobne efekty osiągał Sienkiewicz wojując słowem. Mimo innych środków przekazu wyrażali tę samą fascynację historią Rzeczpospolitej szlacheckiej. Obaj mieli też niemały wpływ na tworzenie wyobrażeń przyszłych pokoleń o czasach XVII-wiecznej Polski.

ZBROJOWNIA JÓZEFA BRANDTA

O pracowni naszego mistrza batalistyki warto powiedzieć nieco więcej. Służyła mu nie tylko jako atelier i miejsce spotkań z klientami, dziennikarzami i przedstawicielami monachijskiego artystycznego środowiska. Brandt w swojej pracowni kolekcjonował militarne akcesoria i zabytkowe przedmioty, które służyły mu jako malarskie rekwizyty. Przez rozrastające się zbiory z czasem pracownia zaczęła przypominać zbrojownię i tak też przez wielu była nazywana. Skala fantazji artysty? Wyobraźcie sobie, że zmieścił tam nawet autentyczny namiot tatarski!

W spuściźnie po Józefie Brandcie zachował się także bogaty zbiór fotografii, które wykorzystywał w swojej pracy. Śladów tych inspiracji można szukać na obrazach olejnych, akwarelach oraz kreślonych pełną werwy kreską studiach i rysunkach.

ŚLADAMI NAJWIĘKSZEGO POLSKIEGO BATALISTY XIX WIEKU

W 1877 roku Brandt ożenił się z właścicielką wsi Orońsk pod Radomiem, Heleną z Woyciechowskich Pruszakową. Doczekał się z nią dwóch córek. Żyli na dwa domy: lato spędzali na wsi, a resztę roku w Monachium. W orońskim dworku chętnie tworzył, jednak i tutaj lubił otaczać się artystami. Na malarskie plenery chętnie zapraszał zaprzyjaźnionych malarzy, a ich artystyczne sesje zaczęto nawet żartobliwie określać mianem “Wolnej Akademii Orońskiej”.Wskutek działań wojennych w 1915 r. wraz z rodziną musiał opuścić posiadłość. Przenieśli się do Radomia. To tam natrafimy na ostatnie ślady życia i twórczości malarza. Warto odnaleźć “Dom Brandta”, czyli kamienicę przy obecnej ul. Piłsudskiego 9, w której spędził ostatnie miesiące życia (zm. 12 czerwca 1915 r.) oraz jego mogiłę na radomskim cmentarzu rzymskokatolickim.

redaktor: Ewa Krzempek

autorka bloga www.detalistka.pl

Zostaw komentarz