Obrazki z życia Juliana Fałata

Historia życia Juliana Fałata to niepodważalny dowód na to, że nie warto nigdy rezygnować z marzeń i swoich pasji!

Julian Fałat zdobył popularność i uznanie przede wszystkim dzięki akwarelowym zimowym pejzażom. Był obdarzony szczególnym darem obserwacji natury i otoczenia. Jego obrazy to apoteoza dzikiej przyrody oraz artystyczne reportaże dokumentujące barwne życie ówczesnej śmietanki towarzyskiej. W przeddzień kalendarzowej zimy przyjrzymy się bliżej postaci najbardziej zimowego z polskich artystów.

KRNĄBRNY DZIECIAK Z IDEAŁAMI

Jako syn ubogiego, wiejskiego organisty Julian nie ma dobrego startu w dorosłe życie. Męczy się w szkole i z trudem zdaje do następnych klas. Kilka razy rezygnuje z edukacji. Jego artystyczne początki też nie należą do najłatwiejszych. W 1869 r. postanawia zapisać się do Krakowskiej Szkoły Rysunku i Malarstwa, ale pierwsze spotkanie z dyrektorem placówki to niepowodzenie. Władysław Łuszkiewicz krytykuje prace chłopaka i sugeruje mu zmianę profesji. Ten nie przejmuje się niepochlebną opinią. Pragnie zostać malarzem i uparcie dąży do realizacji swojego celu. By nie martwić rodziców, okłamuje ich, że znalazł protektora skłonnego zapłacić za jego utrzymanie w Krakowie. Talent Fałata do pejzaży odkrywa profesor Dębowski, jego dobry duch w czasach studenckich.

Portret ojca

POTRZEBA MATKĄ WYNALAZKU

Studiując w Krakowie żyje w skrajnym ubóstwie. Wynajmuje malutki pokoik (4m²) z piątką, równie biednych jak on, kolegów. Niestety nawet symboliczna opłata jest dużym wyzwaniem. Wkrótce stać go zaledwie na zrujnowany budynek komunalny z przeciekającym dachem. Jedzenie zdobywa w furtach klasztornych, a w ciężkich chwilach podobno zdarza się mu zabijać koty. Akwarelami zaczyna interesować się ze względów ekonomicznych. Za równowartość 1 farby olejnej może kupić aż 15 różnych akwareli, gromadząc całą paletę kolorów.

Plebania w Wyszatycach
Kościół w Osieku

WŁÓCZĘGA, NIESPOKOJNY DUCH

Załapuje się jako rysownik na wykopaliska archeologiczne na dalekiej Ukrainie. Współpracuje też z architektem Feliksem Gąsiorowskim. Szukając zarobku podróżuje do Szwajcarii i Niemiec. W Zurychu pracuje jako technik rysownik przy budowie kolei żelaznej, współtworzy przewodnik po mieście oraz uzupełnia pejzażami projekty architektoniczne znajomych. W Monachium – uznawanym wówczas za mekkę artystów – jego obraz nieoczekiwanie zdobywa brązowy medal w kategorii “Rysunek z natury”. Zachęcony sukcesem postanawia rozwijać malarskie umiejętności w monachijskiej Królewskiej Akademii Sztuki. Podczas studiów regularnie posyła swoje obrazy do instytucji kulturalnych w Polsce. W krajowej prasie zaczynają się pojawiać pierwsze wzmianki na jego temat. Studia w Monachium kończy z wyróżnieniem. Otrzymuje też nagrodę na wystawie malarstwa rodzajowego w Paryżu. 

Popielec
Autoportret przy biurku

W DRODZE  

Jego artystyczna dusza wciąż gdzieś go gna. W 1885 r. otrzymuje telegramem zaproszenie od Edwarda Simmlera do wspólnej podróży. O właściwym celu wyprawy dowiaduje się dopiero w pociągu do Paryża: wyjeżdżają razem w podróż dookoła świata, a Simmler pokrywa za niego koszty podróży. Fałat jest zachwycony. W czasie rejsu gromadzi wspomnienia w szkicach, akwarelach i notatkach podróżnych. Z powodu problemów zdrowotnych Edwarda przyjaciele rozstają się w Singapurze i część podróży odbywają oddzielnie. Malarz włóczy się po ubogich dzielnicach Singapuru, wsiąka w miejscową atmosferę i nawiązuje znajomość z lokalną społecznością. Gdy zaraża się malarią, musi przedłużyć swój pobyt i sam zarobić na swoje utrzymanie. Proponuje bogatym Chińczykom malowanie portretów. Ku jego rozpaczy Azjaci ochoczo pozują do obrazów, ale w ramach zapłaty oferują paczki herbaty zamiast pieniędzy.

Na statku, Colombo, Cejlon

W KRAJU KWITNĄCEJ WIŚNI

Fałat jest pierwszym polskim artystą, któremu udało się dotrzeć do Japonii. Zakochuje się bezgranicznie w egzotycznych pejzażach, a dalekowschodnią fascynację zaczyna przemycać w obrazach. Do kraju wraca odmieniony. Definitywnie przestaje traktować farby wodne jako namiastkę malarstwa olejnego. Z chwilą, gdy zaczyna świadomie korzystywać z potencjału akwareli, jego kompozycje nabierają głębi. Notable okresu Młodej Polski żywo zainteresowani dalekimi światami, szukają kontaktu z artystą-obieżyświatem, toteż wyprawa wokół globu toruje mu drogę do wielkiej sławy.

Dokument Juliana Fałata pozwalający na poruszanie się obcokrajowca po Japonii na trasie Jokohama – Kobe – Kioto – jezioro Biwa, ważny na dwa miesiące, 19 maja 1885r.
(Muzeum Historyczne w Bielsku-Białej)

TŁUSTE LATA

Zimą 1886 r. Antoni Radziwiłł proponuje Fałatowi uczestnictwo w polowaniu w Nieświeżu, na które zaproszono księcia Wilhelma Pruskiego. Prace akwarelisty tak przypadły do gustu późniejszemu cesarzowi, że niemal natychmiast powołuje go na stanowisko nadwornego malarza. Po koronacji swojego mecenasa Fałat otrzymuje prestiżowy tytuł oficjalnego cesarskiego rysownika. Uczestnicząc w setkach polowań, ze smakiem opisuje obrazem atmosferę nagonek, powroty myśliwych i przyrodę. Artystyczna dokumentacja polowania w Nieświeżu staje się główną atrakcją Galerii Eduarda Schultego w Berlinie. O prace ulubieńca cesarza zaczynają upominać się galerie sztuki w całej Europie, a jego nazwisko staje się magnesem przyciągającym na wystawy tłumy chętnych. Zostaje nagrodzony Wielkim Złotym Medalem Królewskiej Akademii Sztuki w Berlinie za całokształt twórczości.

Polowanie na niedźwiedzia
Powrót z polowania na niedźwiedzia

ŚNIEŻNE WYZWANIE

Tworząc zimowe pejzaże akwarelą Fałat udowadnia swój geniusz, bo w transparentnych farbach wodnych nie ma koloru białego. Efekt bieli uzyskuje się poprzez pozostawienie niezamalowanego obszaru. Malarz dochodzi do perfekcji w przedstawianiu niuansów kolorystycznych pokrywy śnieżnej, idealnie współistniejącej z elementami otoczenia. W zimowym  krajobrazie udaje mu się oddać niemal namacalną fakturę białego puchu.

SKANDAL Z OBRAZEM W TLE

Wspólnie z Wojciechem Kossakiem pracują nad “Berezyną”. Prace nad panoramą o powierzchni 1800 m² pochłaniają czas, energię i środki finansowe. Trudno też znaleźć odpowiednie miejsce do prezentacji ukończonego dzieła. Ambitny projekt okazuje się artystycznym fiaskiem. Konflikt między twórcami narasta. Dochodzi wręcz do rękoczynów i pojedynku na pistolety. Ostatecznie Kossak zamaluje śnieżny krajobraz autorstwa Fałata i potnie obraz na części.

POWRÓT NA UCZELNIĘ

Wraz z rozgłosem przychodzą różnorodne zaszczyty. W 1895 r. Fałat otrzymuje insygnia rektorskie swojej dawnej uczelni. Z odwagą i wielkim entuzjazmem przeprowadza gruntowną reformę szkoły, przekształcając ją w nowoczesną Akademię Sztuk Pięknych. Organizuje studentom plenery malarskie i wspiera ich rozwój. Kadrę akademicką zasilają niepokorni artyści tacy jak: Malczewski, Wyspiański czy Mehoffer. Rektor ma ambicje i wizję reformatorską. Jednak dyktatorski sposób zarządzania uczelnią budzi niechęć niektórych współpracowników i żaków.

MALOWNICZE BESKIDY

Oczarowany pięknem beskidzkiej wsi kupuje dom w Bystrej. Koi tam skołatane nerwy po rezygnacji ze stanowiska w związku z buntem studenckiej społeczności wobec jego osoby. Maluje urokliwe pejzaże i odpoczywa od wielkiego świata. W jesieni życia Bystra staje się jego miejscem na ziemi. W Beskidach odnajduje spokój ducha. Na dłużej wyjeżdża stąd dwukrotnie: na front wojenny jako malarz Legionów, a po odzyskaniu niepodległości – do Torunia, by wspierać działania Konfraterni Artystów. W bystrzańskiej willi obecnie mieści się oddział Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej, w całości poświęcony życiu i twórczości jej właściciela.

Willa Juliana Fałata (Fałatówka)

Oglądając obrazy Fałata tęsknimy za prawdziwą zimą. A wy?

autor: Alina Ożarowska-Cyganek

redaktor

Zostaw komentarz