Rzeźba Jeffa Koonsa sprzedana za rekordową sumę 91 mln dolarów

Koons kontynuuje idee pop-artu i dadaizmu – w swojej sztuce chętnie używa przedmiotów codziennego użytku i zabawek (jako ready mades).

Artysta analizuje ukryte mechanizmy władzy w oparciu o obserwacje kina, popkultury i reklamy. Jego dzieła bardzo często przypominają powiększone, drobnomieszczańskie bibeloty. Na początku lat 90. wykonał ze szkła i plastiku skandalizujący cykl rzeźb w kiczowatej stylistyce Made in Heaven, przedstawiający go wraz z żoną w pozycjach z kamasutry. W 1992 zasłynął dzięki ogromnej rzeźbie z wielokolorowych kwiatów

Królik Jeffa Koonsa stał się jednym z najbardziej znanych dzieł sztuki XX wieku. Ta rzeźba ze stali nierdzewnej ma nieco ponad 3 stopy wysokości i jest jednocześnie urocza i imponująca, łącząc minimalistyczny połysk z kreskówkowym poczuciem gry. Jest rześki i chłodny w swoim wyglądzie, ale wykorzystuje też wizualny język dzieciństwa. Brak rysów twarzy sprawia, że jest nieprzenikniony.

Królik Jeff Koons

Królik  został sprzedany na aukcji w Nowym Jorku za 91 mln dolarów, ustanawiając nowy rekord ceny uzyskanej kiedykolwiek na aukcji za dzieło żyjącego artysty. 

Cena wywoławcza wynosiła 50 mln dolarów.


Poprzedni rekord należał do brytyjskiego malarza Davida Hockneya, którego obraz „Portret artysty (Basen z dwiema figurami)” został sprzedany w zeszłym roku za 90,3 mln dolarów. Możecie go zobaczyć w jednym z odcinków BoJacka Horsemana.

Zostaw komentarz